Dlaczego rachunek za prąd jest wysoki mimo paneli?
Najczęstsza przyczyna: produkujesz w południe, a zużywasz wieczorem — oddajesz energię za 30–40% jej ceny i odkupujesz za 100%. Do tego dochodzą opłaty stałe (dystrybucja, moc), które płacisz niezależnie od produkcji, oraz — rzadziej — błędy w rozliczeniu lub konfiguracji. Wysoki rachunek przy działających panelach to prawie zawsze problem rozkładu godzin, nie instalacji.
Dlaczego tak się dzieje
W net-billingu nie ma „magazynowania w sieci 1:1”: za oddaną kWh dostajesz wartość rynkową (niską, bo oddaje ją cała Polska naraz w południe), a za pobraną płacisz pełną cenę z dystrybucją. Dom o profilu „rano i wieczorem”, który w dzień stoi pusty, może oddawać 70% produkcji i wciąż kupować większość swojego zużycia. Rachunek wtedy spada mniej, niż obiecywała ulotka — mimo że panele pracują wzorowo. Drugi cichy składnik to opłaty niezależne od energii: przy małym zużyciu potrafią być połową faktury.
Co zrobić
- Rozłóż fakturę na czynniki: ile kosztuje energia czynna, ile dystrybucja i opłaty stałe, ile wynosi saldo depozytu. Dopiero to mówi, gdzie ucieka pieniądz.
- Sprawdź autokonsumpcję (produkcja − eksport) ÷ produkcja: poniżej 25–30% = główny winowajca znaleziony; przenieś bojler, pranie i zmywanie w godziny produkcji (prognoza mówi które — nawet 30 sekund wieczorem wystarcza).
- Zweryfikuj licznik i przypisanie instalacji: czy eksport w ogóle jest rejestrowany (zdarzają się liczniki nieprzestawione po instalacji) i czy depozyt narasta.
- Porównaj zużycie rok do roku — nowa pompa ciepła, klimatyzacja czy auto potrafią „zjeść” całą produkcję niezauważenie.
- Jeśli po tym wszystkim liczby się nie spinają — reklamacja u sprzedawcy z wydrukiem danych falownika i licznika.
Pełny przewodnik: jak-zwiekszyc-autokonsumpcje-fotowoltaika